Mit taniego Detroit – słów kilka.
autor: adminOd jakiegoś czasu słyszy się o coraz to tańszych mieszkaniach ,domach i posiadłościach sprzedawanych w USA przez banki które to przejęły je od wierzycieli. Bardzo często w tym procederze występuję upadające miasto Detroit w stanie Michigan gdzie na temat tego jak tanio można kupić tam mieszkanie czy też dom krąży w internecie wiele spekulacyjnych tez.Postanowiłem przyjrzeć się bliżej temu zagadnieniu.Po zapoznaniu się z cenami w u największych działaczy amerykańskiego rynku nieruchomości w tamtym rejonie można wywnioskować , że domy w cenie miedzy !1 -20 tyś $ to w zależności do biura nieruchomości od 30% do nawet 85% ofert przez nie posiadanych.Duża część z nich obciążona jest co prawda jeszcze hipoteka lecz nie brak też takich które można nabyć za 1$ – tak dosłownie za 1$!!!! Sęk w tym czy to co kupujemy w cenie 1$ można nazwać jeszcze domem? Podróżując po wschodniej Polsce zdarzało mi się widywać szopy na chłopskich podwórkach które bezapelacyjnie były w lepszym stanie niż domy ” for one buck !”. Często to puste szkielety konstrukcji które wymagają inwestycji rzędu 25 – 30 tyś dolarów aby możliwe było w nich życie w normalnych warunkach.I tak przegniłe konstrukcje ,zawilgocone sufity i ściany,zniszczona stolarka, instalacje gazowe wodne i klimatyzacji wymagające natychmiastowej wymiany to tylko niektóre koszty jakie musiałby ponieść potencjalny inwestor.Oczywiście nie odstrasza to „bogaczy” z Niemiec, Australii, Anglii którzy w tak niskiej cenie hurtowo kupują po 50 – 100 domów. Trudno powiedzieć co zamierzają tym procederem poczynić .
Samo miejsce jakim jest prawie umarłe miasto – niegdyś potentat motoryzacyjny USA – dziś kula u nogi przemysłu motoryzacyjnego sprawiło że w ciągu ostatnich 50 lat liczba ludność w samym tylko mieście spadła z prawie 2 mln do zaledwie 800 tyś i nadal maleje. Według American Census Bareu do około 2100 roku miasto całkowicie opustoszeje. Ci którzy zostali w większości przypadków nie maja środków żeby się stamtąd wydostać. Przestępczość sięgnęła szczytu na narkotyki i gangi są tam tak oczywiste jak podatki. Do tego 82 % to ludność czarna – to w 50% bezrobotna. (Każdy kto miał okazje być w USA wie jakie podejście do pracy mają czarni – oprócz nielicznej grupy uczciwych która stanowi kilka procent całej populacji). Dlatego też dziwni mnie chęć wkładania tam choćby 5$ dolarów na inwestycje w rynek nieruchomości tam.Przykładowy dom za 1$.

Detroit - dom za 1$
Inwestorzy hurtowo kupujący domy często dostaję w pakiecie całe ulice. Oto przykład jak takie miejsca wyglądają.
Dodaj Komentarz (4) do “Mit taniego Detroit – słów kilka.”
Ale melina. Ale dom za 1$ hmm, niby kusząca oferta, chociaż wygląda dość srogo. Widać, że jeszcze nawet ktoś mieszka na tych ulicach.
Bardzo chętnie bym się do Detroit przejechał, chociażby dla celów rekreacyjnych:) Słyszałem jednak, że jest tam dużo Murzynów, którzy nieprzychylnie spoglądają na turystów
Tak se myślę, że dla beki może bym se kupił dom za 2$
Możliwość istnieje ,jednak trzeba pamiętać że kosztu notarialne w usa także nie należą do najtańszych do tego podatki związane z utrzymaniem nieruchomości które w Michigan mogą wynosić od 1 tyś do nawet 4 tyś $ rocznie.Jeśli kupno to tylko wraz z natychmiastowa inwestycja i polem manewru pod wynajmu – którego brakuje w Detroit.Z krainy wielkich jezior polecam Chicago w Illinois, ewentualnie Milwaukee w stanie Wisconsin,czy nie dalekie „Twin Cities” tj; Aglomeracje Minneapolis – St.Paul w stanie Minnesota.
Zostaw wiadomość