kwi
26

Tytuł to nic innego jak nazwa państwa w jego dwóch głównych i najliczniej reprezentowanych językach urzędowych holenderskim i francuskim? Wielu znawcom Europy i podróżnikom daje to jednoznaczną odpowiedź. Chodzi o królestwo Belgii. Kraj łączący w sobie wielokulturowość, która nawet w tak tolerancyjnym regionie często bywa bardzo różna i przysparza mu kłopotów. Belgia od wielu lat dzieli się na dwa obozy. Północny część kraju Flandria , gdzie zamieszkuje około 60% mieszkańców kraju władających językiem holenderskim i część południowa Walonia gdzie około 30% Belgów włada językiem francuskim. A także wielojęzyczna Bruksela, która z początkiem lat 90′ była jednym z najchętniej wybieranych miast jako kierunek emigracji. Dzisiaj gdy granicę państw UE są dla nas otwarte każdy z nas może zamieszkać w jednym z krajów Beneluksu.

Rynek w Antwerpii.


Postanowiłem sprawdzić oferty nieruchomości w holendersko języcznej części i największego miasta Antwerpii. Ciekawe położenie tego regionu daje wiele możliwości. Posługiwanie się tym samym językiem daje możliwość pracy zarówno w regionie Flandrii jak i w niedaleko położonych miastach Holandii, silniejszego gospodarczo sąsiada. Do Bredy czy Eindhoven dzieli nas dystans 60-80 km. Co zwiększa znacznie naszą mobilność na rynku pracy.
Przykładowo charakterystyczny dla zabudowań podmiejskich w Belgii dom z dwuspadowym dachem na przedmieściach Antwerpii w pobliskim Wommelgem z 2003 roku jest ciekawą propozycją. Dom o powierzchni 250 m2 5 sypialniami i 3 łazienkami może wydawać się sporym kolosem jednak wpływ Holenderskiej architektury sprawia, że dom wygląda na co najwyżej 150 m2. Jadalnia wraz z kuchnią i pokojem gościnnym, a nawet oddzielnym biurem. Do tego ładna 650 metrowa działka i garaż na samochód. Całość tylko 30-50 minut jazdy od Eindhoven i 15 minut od Antwerpii.
Cena? No cóż, nie może być niska. $465,000 Euro , czyli prawie 1,500,000 złotych. To prawie 3 krotnie więcej niż w Polsce. Jednak średnie roczne zarobki brutto to około 32,000 Euro.
Poniżej prezentacja opisywanej nieruchomości.

Jeden z setek domów spotykanych w Flandrii.


Kuchnia z nowoczesną jadalnią.


Jedna z 3 łazienek.


600 metrowa działka na tyłach posiadłości.


kwi
01

Jest wiele miejsc na ziemie w których , warto mieszkać. Co roku jesteśmy zalewani informacjami o wynikach konkursów z rankingach z najlepszymi krajami do życia. Przyzwyczailiśmy się, że w Europie największa grupę z tych krajów stanowią kraje skandynawskie. Każdy od razu wskazuję bogata Norwegię lub jej sąsiada Szwecję. Jest także kraj który, w tej grupie jest chyba najbardziej skandynawski ze wszystkich skandynawskich krajów. To Dania !

Kanał w Arhus.

Kraj znany z dużych statków firmy Mearsk,piwa Carlsberg i klocków Lego. Dla finansistów to także kraj z największymi podatkami na świecie! Brzmi znajomo ? Tak, podatki są tam jeszcze wyższe niż w Polsce ! I choć to wydaje się nieprawdopodobne, to w rzeczywistości tak jest. Niektóre z nich są wręcz kuriozalne. Podatek od kupna nowego samochodu wynosi tutaj uwaga, aż 210% !!!. To bardzo silny bodziec dla społeczeństwa, by wdrażać restrykcyjne normy ochrony środowiska, w których i tak Duńczycy przodują. Mimo tak wysokich podatków, które według Duńczyków wydawane są w prawidłowy sposób, bardzo dobre płace niwelują tą niedogodność. Choć coraz częściej młodzi Duńczycy uciekają do mniej opodatkowanych krajów ościennych jak na przykład do świetnie skomunikowanej z nimi Szwecji kraj nadal wydaje się być dobrym miejscem do życia.
Przeciętna płaca w Danii równa się 28,000 DKK /miesięcznie, co daje około 15 600 zł miesięcznie!!! % To ponad 6 krotnie więcej niż w Polsce.
Sprawdźmy więc ile trzeba zapłacić za przeciętne mieszkanie w dużym duńskim mieście jak Kopenhaga,Odense,Arhus czy Alborg.
Większość domów w Danii to konstrukcje nawet ponad 100 letnie. Ponieważ nie prowadzono tam na szeroką skalę niszczycielskich działań wojennych, większość z nich jest utrzymanych w nienagannym stanie. My poszukamy jednak przeciętnej wielkości mieszkania w Arhus , drugim co do wielkości mieście Danii z 315,000 aglomeracją.
Dwupokojowe mieszkanie składające się z sypialni, pokoju gościnnego, kuchni i łazienki o powierzchni 65 m2.
Mieszkanie w starszym bloku z lat 60 , jednak mieszkanie utrzymane jest bardzo dobrej kondycji. Nie bez znaczenia jest fakt, że sprzedawane jest razem wyposażeniem. Wysokie zarobki w „Legolandzie” mają jednak ujemny wpływ na ceny wszystkiego. Mieszkanie, znajdujące się nie w wielkiej Kopenhadze, kosztuje 1,800,000 DDK czyli 1,000,000 PLN. to tylko 2-3 krotnie więcej niż za podobne mieszkanie w Krakowie!Pensje natomiast są ….. no właśnie. Oto opisywana nieruchomości.

Podwórko bloku z lat 60 ubiegłego wieku.


Duńska sypialnia w Szwedzkim stylu.


Jadalnia z salonem


Kuchnia.


mar
06

Leży około 500 km na południowy wschód od wielkiego Chicago. Przez sam środek płynie największa rzeka Ameryki Missisipi. Jest zwane także bramą na zachód (stan w którym lezy znajduje się w regionie środkowego-wschodu tzw. Midwest), przez wielu amerykanów dalej zwany namiastką prawdziwej wolności. Mowa o drugim z największych miast w stanie Missouri – Saint Louis. Oprócz wszystkich cech przytoczonych powyżej St. Louis dysponuje jeszcze jedną,o wiele mniej chwalebną . Mianowice przoduje w statystykach jako najniebezpieczeniejsze miasto w USA. W 2011 miejsce nr.2 2010 r. miejsce nr.1 , 2009 – miejsce nr.2 ,2008 miejsce nr.4 . Tylko nieznacznie ustępując pod tym względem słynnemu z tego typu niechlubnych statystyk – Detroit w stanie Michigan.

Panorama St.Louis z charakterystycznym łukiem w tle symbolizującym bramę na zachód.


Postanowiłem sprawdzić jak taka powszechna opinia koreluję z cenami nieruchomości. Czy będzie to trend podobny jak ten obserwowany „Motown” ? Sprawdźmy!
Pod uwagę wziąłem typowe parterowe domy jednorodzinne „Brick-Ranch Style” budowane w latach powojennych (’50,60′) w całym zachodnim regionie MidWest. Zarówno w samym St.Louis , Chicago, Detroit czy niedocenianym Milwaukee w ofercie są setki takich nieruchomości. Przykładowo parterowy dom położony w południowej części miasta (bezpieczniejszej zamieszkałej głównie przez ludność białą ( demografia St.Louis),znalazłem dom z 1953 roku o powierzchni około 100 m2 z 2 sypialniami , pokojem gościnnym, łazienką oraz kuchnia z oddzielną jadalnią. Do domu na tyłu działki przynależy także 2 stanowiskowy garaż.
Elewacja domu jest wykonana z cegły i utrzymana jest w nienagannym stanie. Dom ma świeżo wyremontowaną łazienkę, odświeżenia wymagają jedynie ściany w pokojach. Kuchnia jest zabudowana i wyposażona w nowy sprzęt AGD.
Całość to koszt 149,900 $ czyli w przeliczeniu po obecnym kursie dolara (3.17 PLN) daje sumę 476 441 PLN . Cena nie wydaje się zbyt niska. Dla porównania z St.Louis (319,294 mieszkańców w 2010r.) można wybrać np: Bydgoszcz (356, 177 mieszkańców w 2010r.). Dom o podobnej powierzchni kosztuje tam około 350 000 PLN. Zasadnicza jest jednak różnica zarobków Bydgoszcz to 3100 PLN/ mc St.Louis to (2300 $) 7300 PLN/mc. Poniżej zdjęcia nieruchomości.

Typowy parterowy dom z elewacją z cegły spotykane w regionie Midwest.


Kuchnia z nowym AGD.


Nowa łazienka.


Pokój gościnny.


Podwórko i 2 stanowiskowy garaż z tyłu.


dla osób z odpowiednio zasobniejszym portfelem prawdziwy amerykanski raj czeka na przedmieściach St.Louis. Prawdziwe gratki w można znaleźć w np: w Clayton .

sty
19

W roku 2011 przestały obowiązywać unijne restrykcję związane z podejmowaniem pracy w niektórych krajach. Między innymi najbliższym rynkiem który się otworzył na emigrantów stały się Niemcy. Wielu naszych rodaków coraz częściej rozgląda się za pracą w tym kraju. Szczególnie ci ze specjalistycznym wykształceniem. Oczywiście bariery językowe są większe niż w Irlandii czy Wielkiej Brytanii, które były ostatnio popularnymi kierunkami emigracji.
Zanim wybierzemy się do pracy , musimy oczywiście zaplanować gdzie będziemy mieszkać. Rynek nieruchomości w Niemczech jest bardzo specyficzny. Ponad 60% ludzi wynajmuje mieszkania i domy. Często umowy najmu podpisywane są na 10 a nawet 20 lat. Dlaczego? Przecież średnia pensja w Niemczech oscyluje w granicy 2500 € ? Tak to prawda. Jednak ceny mieszkań to wydatek rzędu 100,000 -300,000 € Wynajem jest znacznie bardziej opłacalny. Do tego mieszkania są znacznie większe. Zazwyczaj są 3 – 4 pokojowe rozmiarach 90 – 150 m2 . Apartamenty mają ich nawet ponad 200!!!

Zwany Nowym Yorkiem Europy - rankfurt


Weźmy przykładowe mieszkanie w Frankfurcie nad Menem, 5 co wielkości mieście w tym kraj. Samo miasto ma około 600,000 mieszkańców a aglomeracja ponad 2 mln.
Powierzchnia mieszkania to 57 m2 i składające się z pokoju dziennego, sypialni, małej kuchni oraz łazienki. Mieszkanie jest umeblowane, co jest dużym plusem na rynku mieszkań do wynajmu w Niemczech (ponad 65% Niemców wynajmuje mieszkania dlatego są one zazwyczaj nieumeblowane by nowy właściciel mógł je zagospodarować według własnego uznania). Całościowy czynsz jest dość niski i razem z kosztami utrzymania wynosi 750€ miesięcznie. Do tego należy doliczyć kaucje dla właściciela w wysokości 1800€. Oto mieszkanie:

Pokój dzienny.


Duża sypialnia.


Mała kuchnia.

gru
12

Niestety mimo dość szybko rosnących pensji w Polsce, nadal relatywnie bardzo mało ludzi może sobie pozwolić na małe 40 – 50 metrowe mieszkanie. To warunki odpowiednie dla rodziny 2 lub 3 osobowej na pewien czas. Niestety słaba dostępność mieszkań komunalnych i socjalnych sprawia że, wszystkie inne wynajmowane, używane oraz nowo budowane są bardzo drogie. W 10 największych polskich miastach, ceny wahają się w granicach 6,000 PLN za m2. Większe, bardziej komfortowe mieszkanie lub mała szeregówka/bliźniak ( 80 -100m2) pozostają poza zasięgiem większości Polaków. Sprawdźmy jak się to ma w USA. Oczywiście w największych miastach takich jak N.Y, Chicago, L.A, Houston czy Filadelfia są także drogie dla samych amerykanów. Lecz w miastach troszkę mniejszych, mieszkanie czy mały bliźniak jest bardziej dostępny. Przykładem może tu być np: Indianapolis – największe miasto i stolica leżącego niedaleko wielkich jezior stanu Indiana.

Biznesowe centrum Indianapolis.

Miasto z 879,000 mieszkańców jest aktualnie 12 co do wielkości miastem w USA. Cała aglomeracja liczy już 1,219,000 mieszkańców. Miasto utrzymujące się przeważnie z przemysłu w 2008 roku zajęło 8 miejsce spośród miast najlepszych do życia w USA.
W 2010 zaś jako 10 najpopularniejsze miejsce do życia na emeryturze. Miasto jest więc dość obiecującym rynkiem.

Przykładowa szeregówka z 1986 roku o powierzchni 100m2 składający się z 2 sypialni, 2 łazienek, pokoju gościnnego wyposażonego w kominek, aneksu kuchennego oraz jednostanowiskowego garażu. Mimo sporego wieku domu jego stan techniczny jest bardzo dobry. Wnętrza są odświeżone i nadają się do wprowadzenia w od zaraz.
Cena z jaką właściciel chce uzyskać za nieruchomość to 89,000 USD czyli 297,926 zł przy obecnym kursie dolara 3,34 PLN.
Przy wpłacie 20% wartości nieruchomości i kredycie na 15 lat rata wyniosła by 532 UDS miesięcznie. Rata 1786 miesięcznie może wydawać się spora. Jednak przy średnich zarobkach 2,500 dolarów USD miesięcznie dla miasta Indianapolis wydaje się sumą śmieszna. Dla porównania to tak jakby przeciętnie zarabiający polak (około 2600 zł netto) za 100 metrowy dom spłacał miesięczną ratę w wysokości 500 zł. Polska byłaby pięknym krajem.
Oto opisywana nieruchomość:

Front szeregówki na przedmieściach Indianapolis


Przestronny salon z kominkiem.


Mino upływu lat łazienka nadal jest w bardzo dobrym stanie.


Niebywałym plusem jest , piękna działka z ogolnodostepnym zagospodarowanym stawem.